fot. Piotr Vasco Wasilkowski © 2019

Urodziłam się w Gdańsku w 1970 roku i zaraz potem nauczyłam się pisać, żeby napisać to, co bym chciała powiedzieć.
Na co dzień wymyślam opowieści dla dzieci i dla tych dorosłych, którzy nie zapomnieli, że kiedyś byli dziećmi. Czasem zajmuję się copywritingiem (co oznacza wygładzanie treści opowiedzianych przez kogoś innego, albo tworzenie tekstów na zamówienie). Zdarza mi się tłumaczyć z języka angielskiego. W każdym razie, i tak wszystko sprowadza się do pisania.
Od niemal dziesięciu lat mieszkam w małym domku na podwarszawskiej wsi.
Mam dzieci w różnych rozmiarach i męża fotografa, który zrobił to ← zdjęcie. Żyją z nami dwa psy (w wygodnych budach), kotka (to my u niej mieszkamy), dużo myszy, pająków (w ścianach i pod podłogami) i duch Dziadka Tadka.
Piszę na poddaszu. Czasem pod starą gruszą w ogrodzie, ale jak gryzą komary, albo leży śnieg, to nie.
To prawda, że lubię lukrecję, marcepan, bardzo gorzką czekoladę i literaturę dla dzieci.

Katarzyna Wasilkowska